Gdy ostatnio siedziałem z Nalazkiem przy kawie, coś mi się przypomniało.
Nalazek jest piękną dziewczyną, zawsze czuję się przy niej jak kupa, gdyż ona jest bardzo elegancka, często wygląda na niewyspaną, a mi wory pod oczami, przyczernione przez zmęczenie obwódki oczu i sine usta bardzo mi się podobają. Nalazek powiedział, że w życiu nie chciałaby być z taką jak ona osobą.
Przypomniało mi się wtedy, że jakiś czas temu, nie pamiętam konkretnej daty, naukowcy odkryli istnienie bliźniaczego układu planet, czy jak to się fachowo nazywa, bliźniaczego do naszego. stwierdziłem, że to fenomenalna sprawa.
Wyobraziłem sobie, że gdy ludzkość i nauki ścisłe będą do tego stopnia rozwinięte i zaawansowane, wyślą do tej bliźniaczej, hm, galaktyki rakietę, by zobaczyć co i jak. na pokładzie znajdzie się Amerykanin, Rosjanka i parę innych osób. pożegnają się oni ze swoimi bliskimi i wyruszą odkrywać niezbadane przez człowieka zakątki wszechświata. w połowie odległości, mniej więcej miesiąc po wystartowaniu (bez przesady z tym rozwojem, to nie jest żadne last minute) miną się wśród gwiazd z identyczną rakietą, a gdy dotrą do bliźniaczej ziemi (po kolejnym miesiącu), zostaną powitani przez swoje rodziny, w tym męża i dzieci Rosjanki oraz narzeczoną Amerykanina, bądź też na odwrót, nie dajmy się zwieść stereotypom, w sensie, że mam na myśli żonę i dzieci Amerykanina i narzeczonego Rosjanki, choć nie wykluczam na przykład narzeczonego Amerykanina i żony Rosjanki, nie wiadomo to w każdym razie, do czego doprowadzi rozwój cywilizacji, jeśli w ogóle i do tego czasu cywilizacja będzie istnieć, albo Stany Zjednoczone upadną, gdyż dolar straci wartość. Kto wie.
W każdym razie wiesz, co mam na myśli. Nie będą może rozumieć, czemu lecąc przed siebie wrócili do domu, być może wtedy uznane zostanie, że wszechświat nie jest nieskończony i można go przelecieć, hm, wokoło. Przelecieć to może z mojej strony niefortunne sformułowanie.
Będą żyć z alter ego swoich rodzin (czyli alter ego narzeczonego bądź narzeczonej Rosjanki lub Rosjanina i tak dalej, sam już się w tym trochę pogubiłem, ale to nie jest takie ważne), podczas gdy ich alter ega będą żyć z ich rodzinami, czyli alter egami rodzin astronautów, których są alter egami.
A bliźniacze planety zostaną oficjalnie uznane za ukryte, ich istnienie zostanie podważone, wszyscy o nich zapomną, mimo że będą je nawzajem odkrywać, stawiając pierwsze kroki na Wenus, z której ponoć pochodzą kobiety. Feministki będą zadowolone, gdyż już teraz sondy lądują na Marsie.
Potem poszliśmy z Nalazkiem na pocztę odebrać jej okulary w stylu vintage.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
pięęęękne :-)
wygrałeś ZAJEBISTY konkurs!
gratulacje!
Prześlij komentarz